Czy likwidować polisolokatę i iść do kancelarii czy podjąć jakieś kroki zanim ją zlikwiduję?

W sprawach TU Europa (produkty pareto, libra), Allianz Lucro, części produktów Open Life największe szanse istnieją przy zakończonych umowach.

W innych sprawach teoretycznie da się je prowadzić bez kończenia umów, ale znacznie to wydłuża prowadzenie sprawy i osiągnięcie efektu, dodatkowo klienci muszą nadal płacić składkę, z której wpłacone środki często od razu zmniejszają swoją wartość. Dochodzą także inne opłaty w produktach (administracyjne i za zarządzanie), których Sąd nie zasądza. Jeżeli Klient nie jest zadowolony z polisolokaty i podjął decyzję o zakończeniu umowy to wydaje się nie racjonalnym jej przedłużanie do czasu zakończenia sprawy. Najszybszą ścieżka odzyskania środków jest zakończenie umowy i dochodzenie zwrotu potrąconych kwot. Niestety ścieżki reklamacyjne, skargi do zakładów ubezpieczeń, do KNF, do RF nie przynoszą zadowalających efektów.

W przypadku polisolokat trwających istnieje możliwość wystąpienia z tzw. powództwem o ustalenie, w ramach którego występuje się do sądu w celu ustalenia, iż dany zapis jako abuzywny nie wiąże konsumenta. W przypadku ustalenia przez Sąd braku związania danym zapisem ubezpieczyciel nie będzie mógł zastosować potrąceń z danej umowy. Tego typu powództwo nie zapewni jednak dochodzenia roszczeń wynikających ze „straty„ funduszy.

W praktyce oprócz opisanych podstaw prawnych można spotkać się także z innymi podstawami dochodzenia roszczeń, np. brak doręczenia OWU, naruszenie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, naruszenie przepisów ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym i inne.

Please follow and like us:

Administracja