Zamiast pomagać frankowiczom, kancelarie zgarniają to, co wywalczą.

Temat o którym kiedyś wspominałem nabiera tempa. Mowa oczywiście o kilku nieuczciwych, z reguły firmach stylizyjacych się na kancelarie, reklamujących się w Internecie i na formach oferując “pomoc” dla frankowiczów i oszukanych na polisolokatach.

Serię postepowań wyjaśniających prowadzi UOKiK po doniesieniach Klientów o nieuczciwych praktykach i zapisach w umowach stosowanych przez te firmy. Od miesięcy kancelarie prawne i firmy są wyjątkowo aktywne w zdobywaniu klientów, których przekonują, że warto iść do sądu ze swoją umową kredytu. Zresztą nie chodzi o same kredyty frankowe, ale też o roszczenia klientów wobec instytucji finansowych związane z polisolokatami.

Do prezesa UOKiK napływały skargi, że kancelarie podsuwają klientom tak skonstruowane umowy, że zasady ustalania ich wynagrodzenia są niejasne i nie da się oszacować, jakie będzie ich wynagrodzenie, choćby to maksymalne.

Skala bezczelności jest na tyle duża, że w niektórych umowach zdarzały się zastrzeżenia, że całość korzyści, jakie uda się wywalczyć w sądzie, trafi nie do klienta, a do kancelarii właśnie.

UOKiK podejrzewa, że niektóre kancelarie próbują unikać odpowiedzialności za to, że ich klient nie dostarczył odpowiednich dokumentów. Szkopuł w tym, że kancelarie mogą chcieć wyłączać swoją odpowiedzialność również wtedy, kiedy nawet nie powiedzą klientowi, że jakieś dokumenty powinien dostarczyć. 

Firmy i kancelarie pod lupą, które dostały KARY i OSTRZEŻENIA to:

VOTUM

VIRTUS

OMIKRON

SAMPER INVICTA

ARBITER S.A.

https://www.uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=16128

Administracja