Skandia wiedziała, iż ponad 70 proc. umów ubezpieczenia z UFK zakończy się przed terminem i że zainkasuje z tego tytułu wysokie prowizje

breaking-free-sky-limit-version-1222738

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak czytamy w Raporcie Rzecznika Finansowego:

 

„Warszawski SO orzekał w sprawie klienta, który zawarł  umowę  ubezpieczenia z elementem inwestycyjnym  na 30 lat i po  jej rozwiązaniu żądał od ubezpieczyciela zwrotu części środków zgromadzonych na jego rachunku  oraz   zadośćuczynienia za straty.  Albowiem  w  związku z likwidacją jego polisolokaty,   towarzystwo  zatrzymało znaczną część zgromadzonych przez niego środków, powołując się na postanowienia OWU, w których „wysokość należnego świadczenia wyrażana była procentem wpłaconych środków, uzależnionym od lat trwania umowy ubezpieczenia” – wyjaśnia gazeta. Powód przekonywał podczas rozprawy, że są to postanowienia niedozwolone. Tymczasem Sąd I instancji uznał – podkreśla dziennik – że „mimo iż konstrukcja porównywanych postanowień jest różna, to w obu przypadkach chodziło o możliwość zatrzymania przez ubezpieczyciela kwoty określonej procentowo”, zaś postanowienia umowy ubezpieczenia z UFK uprawniające  ubezpieczyciela do zatrzymania w szóstym roku trwania umowy blisko 50 proc. zgromadzonego przez konsumenta kapitału w wypadku rozwiązania umowy, są niedozwolonymi klauzulami”,

„Branża ubezpieczeniowa walczy obecnie  o przetrwanie rynku  ubezpieczeń inwestycyjnych, szacowanego na 50 mld zł  – donosi „Puls Biznesu”(Nr z 06.03.2015 r.). Do sądu  trafiły bowiem pozwy zbiorowe klientów w  sprawie polisolokat, a wymiar sprawiedliwości zajmuje stanowisko przychylne osobom poszkodowanym przez  ubezpieczycieli.  Jak podaje  dziennik, Polska Izba Ubezpieczeń (PIU)  zgłosiła w uwagach do projektu noweli ustawy o działalności ubezpieczeniowej, skierowanych do resortu finansów, pomysł ustawowego ograniczenia wysokości opłat dystrybucyjnych dla produktów inwestycyjnych, które wywołują tak  mocne  kontrowersje. Gazeta pisze, iż  samorząd gospodarczy ubezpieczycieli chce także  ściślejszej  samoregulacji rynku  w niektórych kwestiach. I tak, PIU proponuje więc  wprowadzenie ustawowo maksymalnej opłaty dystrybucyjnej w wysokości iloczynu 2,5 proc.  pierwszorocznej składki inwestycyjnej i liczby lat, na jaką zawarto umowę ubezpieczenia, gdzie  okres użyty do szacunków nie może być dłuższy niż 10 lat w przypadku składki regularnej i 3 lata w przypadku składki jednorazowej – podaje „PB”. Dziennik  informuje, iż zaproponowane przez PIU rozwiązanie stanowi  prawdopodobnie  kompromis pomiędzy największymi towarzystwami ubezpieczeń na życie. Jednak jak zauważa w „PB”  Krzysztof Nowak, partner w firmie Mercer,  propozycje PIU nie ocalą ubezpieczeń inwestycyjnych. W jego opinii, przede wszystkim istnieje  potrzeba stworzenia  konsensusu interesów   klientów ubezpieczycieli,  towarzystw ubezpieczeń, dystrybutorów polis   i państwa. W interesie wszystkich stron należy więc wypracować rozwiązanie, które zachęci Polaków do długotrwałego oszczędzania oraz  odbuduje ich zaufanie do firm sprzedających polisy  inwestycyjne”.

Please follow and like us:

Administracja