O co tak naprawdę walczysz?

zerwane kajd.
 
 
 
 
 

Poprosiliśmy o komentarz do sprawy „polisolokat” dużą kancelarię z Wrocławia.

O co tak na prawdę chodzi i o co tak na prawdę ta cała walka?

Polisy inwestycyjne, które były (bo już nie są) konkurencją dla FI przez długi czas dziś przechodzą załamania, albo raczej odczarowanie. Okazuje się, że banki i TU stosowały akt zbiorowego oszustwa swoich klientów tak konstruując warunki ubezpieczenia by były one nieczytelne lub po prostu nie informując klientów o wszystkich „za i przeciw”. Pośrednicy zachwalali swoje produkty jako doskonały sposób na dodatkowa emeryturę, często w sposób niezgodny z prawem. Mówiąc wprost, klienci zostali oszukani przez towarzystwa! Oszukani przez polisolokaty i opłaty likwidacyjne.

Etyki brakuje również w samej konstrukcji takiego „planu”. Oczywiście nie chciałbym wrzucać wszystkiego do jednego worka, bo sa tez dobre produkty.

Długość trwania polisolokaty dochodziła do 30 lat a wcześniejsze jej zerwania groziło utratą oszczędności. Składka na ubezpieczenie, która miała je gwarantować była znikoma, może 1%. To nie koniec kontrowersji. Wysokość opłaty likwidacyjnej np. w TU Europa, Aegon, Skandia w pierwszych latach wynosiła 100%, podczas gdy w Niemczech „aż” 4%.                                                                      Polak miał okazać sie głupi i uwierzyć, że są to koszty „wystawienia polisy” i pracy agenta! Produkty pod słynnymi nazwami „Kwartalny Profit”, ” Lucro”, „Libra”, w których plan oszczędzania zakłada wpłatę większej ilości pieniędzy na start i systematycznych wpłat, większości klientom przyniosły straty na przestrzeni ostatnich 3-4 lat. Podpisanie paktu z diabłem!

Oszukane osoby nie zdawały sobie sprawy, że na zyski muszą czekać kilka lat (przy dobrej koniunkturze i pod warunkiem, ze pokryją chocby opłaty administracyjne) a przecież „doradca” rysując piękne wykresy zaczynał od + 12%.

Polisolokaty to produkt nieopłacalny.  Zachód już to wie, firmy swą ekspansję zaczynają na wschodzie, ale tu też nadechło zderzenie ze ścianą.

Getin o połowę obniża opłaty likwidacyjne, Aegon i AXA po przegranej w sądzie na nowo wyliczają te opłaty. Nordea wycofuje polisy Efekt, Super premia i Strateg. Allianz i Nordea podpisują z nami ugody!

Ale niektóre TU pomimo wyroków sadów nadal bezczelnie stosują zapisy o opłacie likwidacyjnej wynoszacej 100%. Maksymalizacja zysków – to główny cel tych firm. Uczy się agentów praktyk sprzedaży a oni siebie nazywają doradcami finansowymi z wiedzą co jest najlepsze dla klienta. Bądźmy świadomi, że tacy sprzedawcy nie mają bladego pojęcia co jest dla nas dobre.

Bo jak taki produkt ma być dobry skoro:

1. wiążą klienta na 25-30 lat? Ktoś ma magiczna kulę?
2. nic Cię nie zabezpiecza przed utrata pieniędzy,
3. to najdroższy produkt w utrzymaniu, koszty roczne to 15-20% wpłat
4. przerwiesz program, stracisz pieniądze
5. nieetyczna sprzedaż

 

 

 

Administracja